Wdzięczność – Twoja droga do szczęścia

Wdzięczność to uczucie, które towarzyszy nam zazwyczaj, kiedy coś dostajemy – czy to od losu, czy od drugiego człowieka. Łatwo jest być wdzięcznym, kiedy wszystko układa się po naszej myśli. Choć i wtedy niektórzy z nas uważają, że pewne rzeczy nam się po prostu należą. Siła wdzięczności jest naprawdę duża. Dzięki niej możemy poczuć się szczęśliwi, spojrzeć bardziej pozytywnie na nasze życie, obniżyć poziom stresu, a nawet poprawić nasze zdrowie i relacje z otoczeniem.

Wdzięczność sposobem na pozytywne myślenie

Bardzo często słyszy się, że pozytywne myślenie pomaga w życiu, że powinniśmy myśleć pozytywnie, ponieważ to przyciąga do nas szczęście, wpływa na nasze zdrowie i poprawia ogólne samopoczucie. Jednak jak myśleć pozytywnie, jeżeli w naszym życiu niekoniecznie dzieje się tak, jakbyśmy sobie tego życzyli?

Poza tym zazwyczaj skupiamy się na tym, czego nam brakuje. Nie zastanawiamy się nad tym co już mamy, co już osiągnęliśmy. To często prowadzi do frustracji czy depresji.

I tu z pomocą przychodzi nam właśnie praktykowanie wdzięczności. Coś tak prostego, co nie wymaga od nas wiele wysiłku, a potrafi spowodować, że nasz mózg zacznie skupiać się na pozytywnych aspektach naszego życia. My zaś zaczniemy patrzeć nieco przychylniej na otaczający nas świat.

Wdzięczność a nauka

Dr Robert Emmons, profesor psychologii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Davis, wieloletni badacz zagadnienia wdzięczności, przeprowadził kilka badań dotyczących efektów pisania dziennika wdzięczności. Wykazały one liczne zalety tego typu praktyki.

Korzyści były nieco inne w zależności od tego:

  • jak często prowadzony był dziennik,
  • przez jaki okres oraz
  • jaki był stan zdrowia poddanej badaniu osoby.

Wystarczyły dwa, trzy tygodnie codziennego wypełniania dziennika wdzięczności, żeby poprawić humor, wzmocnić optymizm i satysfakcję z życia, a także spowodować, że badana osoba była bardziej chętna do pomocy innym.

Z kolei pozytywny wpływ na zdrowie badanych w przypadku osób chorych został zauważony po dwóch, trzech miesiącach regularnego prowadzenia dziennika wdzięczności.

Jak praktykować wdzięczność?

Praktykowanie wdzięczności zajmuje dosłownie kilka minut dziennie. Warto wyrobić w sobie nawyk, że każdego dnia – czy to rano, wieczorem, czy nawet o dowolnej porze dnia – znajdziemy dla siebie kilka minut, żeby zapisać w specjalnie przeznaczonym do tego zeszycie wszystko, za co jesteśmy wdzięczni.

Jeżeli nie mamy czasu na pisanie, to przynajmniej rano, przed wstaniem z łóżka, pomyślmy o tym, za co możemy być wdzięczni losowi. Z pewnością, po takiej porannej refleksji, nasz dzień będzie pogodniejszy, a my spojrzymy zupełnie inaczej na nasze życie.

Moje osobiste doświadczenia w praktyce wdzięczności

Ze względu na to, że z natury jestem nieco leniwa;), moja praktyka ogranicza się do porannego przeanalizowania rzeczy, za które mogę być wdzięczna. I muszę Wam powiedzieć, że za każdym razem, kiedy przed wstaniem z łóżka wymienię sobie w myślach wszystkie pozytywy, za które mogę być wdzięczna, czy to losowi, czy innym ludziom:

  • wstaję z innym nastawieniem,
  • zauważam, że zaczynają się dziać pozytywne rzeczy w moim życiu.

Tak, jakby to pozytywne myślenie przyciągało inne dobre rzeczy.

Niestety z natury jestem pesymistką, dlatego taka praktyka jest dla mnie nieoceniona. Nauczenie się pozytywnego myślenia, gdy człowiek ma skłonności do pesymizmu (choć ja nazywam to realizmem) jest niezmiernie ciężkie. Ten sposób naprawdę pozwala spojrzeć z innej perspektywy na nasze życie i nawet, gdy wydaje się, że jest źle, czasami okazuje się, że mamy wiele rzeczy, z których możemy się cieszyć.

Jeżeli spodobał Ci się wpis i uważasz go za przydatny, polub go lub podziel się nim ze swoimi przyjaciółmi ? 

Może Ci się również spodoba

6 komentarzy

  1. blog.stabrawa napisał(a):

    Wdzięczności trzeba sie nauczyć, sama staram się o tym myśleć by zawsze podziękować za to co mam. Dla mnie moment modlitwy jest najbardziej naturalną formą refleksji o tym, co dobrego się zdarzyło w ciągu dnia.

  2. Kinga napisał(a):

    Bardzo ciekawy wpis. Zdecydowanie powinniśmy się uczyć wdzięczności za to mamy. Zazwyczaj jest zupełnie na odwrót. Mamy tendencję do nakręcania siebie i swoich problemów – jeszcze bardziej je powiększając.

  3. Marlena napisał(a):

    Kojarzy mi się historia o wilkach. Zły i dobry. Którego karmisz, ten przeżyje. Tu postawiłabym opytymizm- pesymizm. Czym się karmisz, to będzie w Tobie żyło 🙂

  4. Ja myślę, że w naszym codziennym życiu coraz bardziej brakuje pokory 🙂 A drogi do szczęścia jest tyle i nigdy nie wiadomo jaka wybrać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *