Słoneczny Brzeg – Bułgaria, która zaskakuje

Bułgaria kojarzy się często z wakacjami a’la PRL. Mnie nigdy nie ciągnęło w te rejony, tym bardziej, że zazwyczaj na letni wypoczynek szukałam destynacji dla młodych ludzi spragnionych rozrywki, a Bułgaria ewidentnie kojarzyła mi się z rodzinnymi wakacjami z dziećmi. Jakież było moje zdziwienie, gdy spacerując promenadą Słonecznego Brzegu, moim oczom ukazało się mnóstwo knajpek, restauracji, beach barów i dyskotek.

Słoneczny Brzeg

Słoneczny Brzeg, to obok Złotych Piasków chyba najbardziej popularna w latach 70. czy 80. miejscowość riwiery bułgarskiej. Wielu naszych rodaków przyjeżdżało tu na upragnione zagraniczne wakacje. Był tu mój tata w 74 r. Była mama mojego chłopaka, która do dziś z rozrzewnieniem wspomina Bułgarię i przez wiele lat bezskutecznie namawiała nas na ten kierunek. I rzeczywiście widać nieco dawnej świetności Słonecznego Brzegu. Wyraźnie inaczej rysuje się stara jego część. Nowy Słoneczny Brzeg to przede wszystkim mnóstwo hoteli i apartamentowców, które ciągną się nie tylko wzdłuż plaży, ale również w głąb lądu. Jest ładnie i schludnie, ale to ta stara część ma duszę. Spacerując ulicami człowiek zaczyna się zastanawiać jak to było w latach 70., kiedy nasi rodzice spędzali tu swoje wymarzone wakacje. Niektóre budynki być może wyglądają jakbyśmy cofnęli się o kilkadziesiąt lat, jednak ich wnętrze i ogródki wyglądają ładnie i nowocześnie.

Mówiąc o Słonecznym Brzegu nie można oczywiście zapomnieć o bardzo długiej nadmorskiej promenadzie, która ciągnie się przez 8 km. Pełna jest ona restauracji, beach barów i różnych sklepików. Można tu kupić buty, ubrania, pamiątki, można też zrobić sobie tatuaż, warkoczyki, rybi pedicure, retro zdjęcia w stylizacjach z epoki czy zostać wyrzuconym z procy (kula bungee). Ja się nie odważyłam. 😉 Tzw. naganiaczy, jak ich zawsze nazywamy, jest tu nadal niezbyt wielu, dlatego spacer promenadą jest nadal przyjemnością.

Większość barów oferuje happy hours przez cały dzień (promocja, w ramach której za cenę jednego drinka dostaje się dwa). Jest to oczywiście wkalkulowane w cenę... ot, taki chwyt marketingowy. Przykładowo za drinka w beach barze zapłacimy ok. 14, 15 lewów (co oznacza jakieś 33 zł). W ramach happy hours dostajemy jeszcze jednego takiego samego drinka. Jednak gdy odejdziemy trochę od morza, możemy znaleźć drinki w ramach happy hours, za 7, 8 lewów (czyli niecałe 20 zł).

Bardzo fajnym miejscem, które gorąco polecam, a które stało się moją ulubioną restauracją i kawiarnią są dwa lokale o tej samej nazwie – Condor. Obiad można tam zjeść już za ok. 20, 25 zł, sałatkę szopską za ok. 8 zł, wypić kawę za 4 zł, a drinka za 8 zł. W dodatku jest ładnie i pysznie😊 Oba Condory znajdują się pomiędzy dworcem autobusowym a najtańszym supermarketem w mieście – Mladost, zaraz przy głównej ulicy. Pamiętajmy jednak, że Condorów może być w Słonecznym Brzegu więcej i nie oznacza to, że prowadzi je ten sam właściciel.

Inną niedrogą knajpką jest restauracja, gdzie jedzenie jest sprzedawane na wagę, niedaleko ryneczku w centrum. Tam można zjeść jeszcze taniej niż w Condorze. Sałatka szopska kosztuje 2,5 Lewów, czyli ok. 6 zł. Za rybę, parmigianę i sałatkę szopską zapłaciłam ok. 20 zł.

W Słonecznym Brzegu znajduje się również park wodny – Action Aquapark. Ja początkowo byłam nim bardzo rozczarowana, zwłaszcza, że pierwszą zjeżdżalnią, na którą poszłam była chyba ta najwyższa i niestety obtarłam sobie pupę, bo prędkość była zawrotna, a siedziałam na dmuchanym, nie do końca napompowanym kole. Także pamiętajcie, żeby pupę trzymać w górze, bo inaczej może się to dla Was kiepsko skończyć! 😉 Potem jeszcze spadłam ze śliskich schodów, a na domiar złego zaczął padać deszcz. Po południu jednak zrobiła się ładna pogoda, pupa przestała boleć i humor poszybował w górę. 😊 Całodzienne wejście do Action Parku kosztuje 38 lewów, czyli ok. 80 zł.

Nessebar

To urokliwe miasteczko kryje w sobie bogatą historię, a co najważniejsze jest położone zaledwie kilka kilometrów od Słonecznego Brzegu, z którego możemy dotrzeć tu spacerem wzdłuż plaży lub autobusem za zaledwie 1,30 lewów (czyli jakieś 2, 80 zł). Autobusy jeżdżą bardzo często aż do późnych godzin wieczornych. Inną opcją jest taksówka wodna, która kosztuje 10 lewów (BGN), czyli trochę ponad 20 zł w jedną stronę, albo ciuchcia, za którą zapłacicie 3 lewy (ok. 6,50 zł). Jednak ciuchcią dojedziecie jedynie do początku Słonecznego Brzegu.

Nessebar jest najstarszym miastem Bułgarii, liczącym ponad trzy tysiące lat. Przez jego historię przewinęli się Trakowie, Grecy, Rzymianie, Turcy… i oczywiście Słowianie.  Nessebar jest wpisany na listę UNESCO. Miasteczko pierwotnie położone było na wysepce, którą ze stałym lądem połączono sztuczną groblą. Do miasta wchodzimy przez wielką, piękną bizantyjską bramę z V w. Mi od razu przypomniało się sycylijskie miasteczko – Erice (znajdujące się niedaleko Trapani). Mimo, że tamto położone jest na górze, pewne elementy są podobne, a że uwielbiam urokliwe włoskie miasteczka, Nessebar od razu przypadł mi do gustu.

Miasteczko to przypomina jedno wielkie muzeum. Jest tu mnóstwo starych cerkwi, w większości ruin, ale są i takie do, których za niewielką opłatą możemy wejść i popodziwiać dobrze zachowane freski. Jest też teatr grecki, nad którym góruje kolejna cerkiew, a z widowni można podziwiać falujące w oddali morze. Największe wrażenie robi Cerkiew Chrystusa Pantokratora z XIII w., która znajduje się niedaleko od wejścia do miasta. Z pewnością nie da się jej nie zauważyć. Nessebar to wąskie uliczki, kamienno-drewniane domy, które sprawiają wrażenie, jakbyśmy cofnęli się w czasie. Jednak kawiarnie, restauracje i mnóstwo sklepików przywołują nas do współczesności.

Sozopol

Sozopol to miasto, które skradło moje serce. Położone na półwyspie, na klifach – robi niesamowite wrażenie. Jest nieco podobne do Nessebaru, jednak wspaniała plaża spowodowała, że to jednak Sozopol stał się moim numerem jeden. Jeżeli Waszą bazą wypadową jest Słoneczny Brzeg i chcecie tu dojechać autobusem podmiejskim, to pamiętajcie, żeby nie jechać kursem bezpośrednim. Otóż taki kurs jest realizowany tylko raz dziennie i ma fatalne godziny. Autobus ze Słonecznego Brzegu do Sozopola jedzie o 10:20 (na miejscu jesteście 12:10) i wraca już o 16. Najlepiej zatem pojechać do Burgas, dokąd autobusy jeżdżą naprawdę często (co średnio pół godziny) już od 5:45. Potem łapiecie autobus z Burgas do Sozopola i bez problemu wracacie w ten sam sposób. Przesiadacie się na głównym dworcu, także nigdzie nie musicie iść. Ostatni autobus z Burgas do Słonecznego Brzegu odjeżdża o 22:20. Czy bezpośrednio, czy nie, płacicie za bilet 20 lewów w jedną stronę, czyli jakieś 45 zł.

Powracając jednak do Sozopola, to kolejne urokliwe miasteczko z kamienno-drewnianą zabudową i brukowanymi uliczkami. Im dalej idziemy, tym bardziej przybliżamy się do restauracyjek na klifie, które oferują romantyczny obiad czy kolację z niesamowitym widokiem na morze.

Ceny – oczywiście, są nieco wyższe, ale nie wszędzie i nadal nie jest to drożyzna rodem z polskiego morza. My znaleźliśmy np. malutką, uroczą naleśnikarnię, gdzie obsługiwał przemiły Pan, który zupełnie nie znał angielskiego i w rozczulający wręcz sposób oferował nam dodatki do naleśników. I jak tu nie lubić takiego miejsca. I tam akurat było taniej niż w Słonecznym Brzegu.

No i wreszcie plaża… W Sozopolu są podobno dwie. My byliśmy na jednej, tej znajdującej się niedaleko dworca autobusowego (jakkolwiek to brzmi). Piękna plaża, bardziej kameralna niż w Słonecznym Brzegu z ciepłą, czyściutką wodą, do tego coffe frappe w beach barze i jestem kupiona! Jeśli miałabym kiedyś wracać do Bułgarii, to z pewnością do Sozopolu.

Burgas

W Burgas byliśmy bardzo krótko, wracając z Sozopola do Słonecznego Brzegu. Wielka promenada nie skradła mojego serca. Podobno są tu plaże i piękny park, ale jakoś nie poczuliśmy weny, żeby zostać tu dłużej.

Święty Vlas

Święty Vlas to miejscowość sąsiadująca ze Słonecznym Brzegiem. Jest położona na nieco bardziej górzystym terenie, co sprawia, że roztacza się z niej piękny widok na morze. Kiedyś czytałam, że Święty Vlas to taki ubogi brat Słonecznego Brzegu, a okazało się wręcz odwrotnie. Port jachtowy Marina Dinevi, który przyciąga tu bogaczy z całej Bułgarii, Ukrainy i Rosji rzeczywiście robi wrażenie. Restauracje, kawiarnie, kluby nocne – w porównaniu ze Słonecznym Brzegiem wygląda to dużo bardziej ekskluzywnie i wyszukanie. Plaże to kolejny plus. Woda jest czysta, ciepła, dzięki temu, że są to takie jakby małe zatoczki. Dobrze się w nich pływa. Nie ma aż tyle osób co w Słonecznym Brzegu, gdzie w niektórych miejscach po prostu nie da się popływać. No i nie mogę o tym nie wspomnieć – przepiękny beach bar usytułowany zaraz za portem - urządzony z przepychem, ale jak się okazało – wcale nie skandalicznie drogi. Dlatego, jeżeli ktoś woli nieco bardziej kameralne klimaty, a zastanawia się pomiędzy Słonecznym Brzegiem a Świętym Vlasem to z pewnością polecam to drugie.


Podsumowując, Bułgaria naprawdę zaskakuje… i to zaskakuje pozytywnie. Czysto, ładnie, tanio i naprawdę bardzo na poziomie. Co prawda w kawiarniach i restauracjach starsi kelnerzy czy właściciele zachowują się jak panie z baru mlecznego w „Misiu”, ale może to taki urok tego miejsca.

Może Ci się również spodoba

7 komentarzy

  1. Angrywaldeuszek napisał(a):

    Fajnie, choć Bułgaria dalej kojarzy mi się z PRL…

  2. Karolina napisał(a):

    Bardzo lubie Nessebar, rzeczywiscie miasteczko-muzeum! Swietny wpis! 🙂

  3. Maja napisał(a):

    Piękne zdjęcia! Bułgarię mam w planach i po Twoim wpisie chyba przyspieszę te plany:)

  4. Ewa | Daleko niedaleko napisał(a):

    Ostatnio jak byłam w Słonecznym Brzegu (2011 rok) to mocno mnie przytłoczył. Hałaśliwy tłum, bałagan i kicz… to było moje wrażenie. Podobnie zresztą jak w Złotych Piaskach 🙂 Dużo przyjemniej było w Sozopolu czy Nesebyrze!

    • Anna Pak napisał(a):

      A właśnie zastanawiałam się, jak jest w Złotych Piaskach. Mi osobiście podobał się Słoneczny Brzeg, ale traktowałam go bardziej jako bazę wypadową i miejsce, gdzie spędzałam wieczory. A Sozopol – rzeczywiście perełka i jakbym miała jechać tam raz jeszcze to pojechałabym właśnie tam:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *