Piękna i młoda aż do setki – co nas postarza?

Pewnie zauważyliście, że rówieśnicy często wyglądają, jakby ich wiek dzieliła przynajmniej dekada. Czasami nie możemy się nadziwić, że pięćdziesięciolatka wygląda jak 30-stka, a 20-latka jak swoja własna matka. Co na to wpływa? Oczywiście – z pewnością geny, ale nie tylko. Nasz tryb życia ma duży wpływ na to jak wyglądamy, jak prezentuje się nasze ciało i skóra. Czego zatem unikać, żeby po czterdziestce wyglądać na podlotka?

Cukier – Twój wróg

Cukier to zabójstwo nie tylko dla naszej talii, ale też skóry. Jego nadmiar niszczy włókna kolagenowe w skórze i elastynę. Przez to skóra robi się mniej elastyczna, powstają zmarszczki, a my wyglądamy starzej. Oczywiście chodzi tu głównie o nadużywanie słodyczy czy nadmierne słodzenie.

Pamiętajcie, że zawsze mamy alternatywę, kiedy chce nam się czegoś słodkiego. Jest mnóstwo słodkich owoców, które możemy pałaszować ze smakiem, przy okazji dostarczając swojemu organizmowi potrzebną porcję witamin. Możemy też zamiast cukru używać do słodzenia np. ksylitolu czy stewii.

„Smartphone face”, czyli twarz smartfonowa

Jest to w miarę nowe określenie. Okazuje się, że zbyt częste korzystanie z naszych smartfonów może powodować wiele problemów, nie tylko z odcinkiem szyjnym naszego kręgosłupa, ale też bardziej prozaiczne, nie mniej jednak dla nas kobiet istotne – może prowadzić do powstawania drugiego podbródka i powstawania tzw. zmarszczek marionetkowych, czyli tych powstających pomiędzy kącikami ust a brodą, które niestety bardzo niekorzystnie zmieniają owal naszej twarzy.

Żucie gumy

Niestety żucie gumy to coś, co uwielbiam. Często zastępuję nią jakąś przekąskę, kiedy nachodzi mnie nieuzasadniony głód. Jednak okazuje się, że żucie gumy może powodować zmarszczki wokół ust. Tak przynajmniej twierdzi amerykański dermatolog Joel Schlessinger z Nebraski. Nie ma co prawda badań klinicznych w tej materii, ale prawdą jest, że nadmierne żucie gumy to prosta droga do bruksizmu, a ten z kolei prowadzi m.in. do ścierania się zębów. To z kolei powoduje, że owal naszej twarzy zmienia się i powstają zmarszczki.

Nadmierna ekspozycja na słońce

Słońce niszczy naszą skórę i przyspiesza starzenie, nie mówiąc już o innych, poważniejszych konsekwencjach. Mężczyźni co prawda lubią brąz, ale chyba nie warto z tego powodu niszczyć naszej skóry. Ja co prawda opalam ciało, ale po przekroczeniu trzydziestki przestałam opalać twarz.
Uważam oczywiście, że nie należy dać się zwariować – witamina D jest nam również niezbędna do zdrowego funkcjonowania, ale ochrona naszej skóry, szczególnie twarzy i dekoltu – to jednak ważny element codziennej pielęgnacji. Fakt, że firmy kosmetyczne wciąż trąbią o tym, żeby filtry używać nawet zimą, ale myślę, że jest w tym jednak dużo marketingu i sama dostosowuję to do pory roku. Dobrze jest też używać naturalnej ochrony. Jako przykład mogę podać olej z nasion marchwi, o którym pisałam w innym poście.

Rezygnacja w naszej diecie z tłuszczy

Miałam taki moment w życiu, kiedy kompletnie wyeliminowałam z diety tłuszcze. Byłam wtedy bardzo młoda i oszalałam na punkcie szczupłej sylwetki. W tamtym okresie to głównie tłuszcz obwiniano za tycie i w ogóle traktowano go jako wszelkie zło. Teraz ten pogląd się nieco zmienił. Wiemy, że tłuszcze są bardzo ważne w naszej diecie, nie tylko dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu, ale też dla wyglądu naszej skóry. Ułatwiają przyswajanie witamin, zapewniają sytość. Rezygnacja z nich to również prosta droga do wysuszonej, nieelastycznej skóry ze zmarszczkami.
Dlatego pamiętajmy, aby w naszej diecie nie zabrakło takich źródeł „dobrego tłuszczu”, jak np. morskie ryby, orzechy, oliwa z oliwek czy awokado.

Alkohol – tak czy nie?

Niestety alkohol nie jest sprzymierzeńcem, a już na pewno ten pity w nadmiarze. Jak wszyscy wiemy, powoduje on odwodnienie organizmu, a to z kolei wpływa na kondycję naszej skóry, która staje się sucha, szara i podrażniona, a w konsekwencji też szybciej się starzeje. Poza tym alkohol wypłukuje z naszego organizmu składniki odżywcze, które zapewniają jej dobrą kondycję.
Jednak jest pewien wyjątek od reguły – jak to zazwyczaj bywa. W tym przypadku tym wyjątkiem jest czerwone wino, jednak pite z umiarem. Czerwone wino, a w zasadzie zawarty w nim resweratrol, to niesamowity antyoksydant, który działa odmładzająco. Jest wiele badań naukowych, które potwierdzają korzystne właściwości tej substancji. Ma ona właściwości regeneracyjne, ujędrniające i przeciwzapalne. Komórki skóry są chronione przed obumieraniem, a co za tym idzie, starzeniem się skóry. Podobno potrafi ona nawet wydłużyć życie, choć ta kwestia jest nieco bardziej złożona i wymagałaby osobnego wpisu. Narody, w których diecie występuje wino, żyją jednak dłużej aniżeli ludzie, którzy tego trunku nie piją. Także nie krępujmy się i pijmy do kolacji czy obiadu lampkę czerwonego wina.

Palenie papierosów

O tym chyba nie trzeba nikomu mówić. Papierosy pozbawiają organizm cennego tlenu i wpływają negatywnie na jakość kolagenu i elastyny. Poza tym powodują powstawanie tzw. zmarszczek palacza nad górną wargą. Cera osób palących papierosy jest często szara i pozbawiona blasku. Jeśli więc nadal jesteście w szponach nałogu, może zmotywuje Was to, że palenie to prosta droga do zmarszczek i starszego wyglądu.

Zbyt krótki sen

Każda kobieta po 30-tce wie, że niedosypianie powoduje, że wyglądamy starzej. Jedynym sposobem, jaki może w tej kwestii pomóc, to wysypianie się. Inaczej będziemy wyglądać na przemęczone, czyli starsze. Nie mówiąc już o tym, że regularne zawalanie nocy to prosta droga do szybkiego postarzenia się o kilka lat.
Pamiętajmy też o zmywaniu makijażu przed snem. To właśnie w nocy nasza skóra się regeneruje. Dajmy jej na to szansę.

Spanie na boku lub brzuchu

Najlepszą pozycją, aby nie nabawić się nowych zmarszczek, jest spanie na wznak. Ja niestety nie umiem się przestawić, choć staram się przynajmniej część nocy spać na plecach. Od spania na boku mam problem ze zmarszczkami na dekolcie, ale cóż, mam zamiar z tym powalczyć. Dobrym sposobem jest też używanie satynowej pościeli.

Drastyczna utrata wagi

Nie namawiam nikogo do tycia, ale w pewnym wieku lepiej unikać zbyt szybkiego chudnięcia. Skóra nie jest już aż tak elastyczna i powoli adaptuje się do nowej figury. Choć trzeba też podkreślić, że tusza również postarza. Wiele razy widzi się przykłady metomorfoz, w przypadku których po schudnięciu wygląda się o 15 a nawet 20 lat mniej. Także wszystko z umiarem i zdrowo.

*********

Tak naprawdę takich nawyków, które powodują szybsze starzenie się jest jeszcze wiele, jak choćby picie kawy, zbyt mała ilość wody, którą spożywamy czy stresujący tryb życia. Z pewnością wszystkich z nich nie wyeliminujemy, ale warto postarać się, aby choć części z nich się pozbyć.

Jeżeli spodobał Ci się wpis i uważasz go za przydatny, polub go lub podziel się nim ze swoimi przyjaciółmi 🙂 

Powiązana artykuły:

Może Ci się również spodoba

13 komentarzy

  1. Karolina napisał(a):

    Wszystko jasne, tylko jak wykluczyć wszystkie postarzacze 😉

  2. Patrycja Czubak napisał(a):

    Zdecydowanie muszę popracować nad cukrem i używaniem smarfona, chociaż jako blogerka będzie to trudne 🙂

  3. Aldona Zakrzewska napisał(a):

    Nie palę papierosów i jak dotąd nie grozi mi drastyczna utrata wagi, ale cała reszta niestety mnie dotyczy. Czytałam więc Twój wpis z pewnym niepokojem, który okazał się tak silny, że postanowiłam skończyć z kilkoma nawykami 🙂

    • Anna Pak napisał(a):

      Oooo, w takim razie cieszę się, że zmotywowałam Cie do czegoś dobrego:) Piszę to żując gumę;)))

  4. Sandicious napisał(a):

    Myślę, że większość osób nie przestrzega tego. Ja staram się, choć łatwo nie jest :p

  5. Klaudia napisał(a):

    Świetny wpis. Muszę koniecznie ograniczyć cukier i tłuszcz. No i regularnie używać filtrów przeciwsłonecznych. Lenistwo jest moim głównym wrogiem.

  6. justyna napisał(a):

    mi się wydaje że najbardziej postarza nas sztuczne pełne chemii jedzenie i słońce

  7. Karolina napisał(a):

    no tak…cukier i tłuszcz to główni sprawcy wszystkiego, ale winę ma także przetworzone, pełne chemii jedzenie i inne niezbyt dobre nawyki (niekoniecznie żywieniowe) Zawsze tak jest, że wszystko co nam smakuje to niezbyt nam służy. Trzeba zacząc dbać o siebie jak najszybciej.

  8. Anna napisał(a):

    Heh, jest kilka rzeczy więc nad którymi muszę popracować. 😀

  9. ActiveGirl napisał(a):

    Niestety cukier potrafi być wszędzie!

    • Anna Pak napisał(a):

      Z pewnością nie da się go totalnie wyeliminować, jednak jeżeli jemy nieprzetworzone rzeczy, to mamy szansę mieć nad nim kontrolę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *