Jak pracować z domu w czasach koronawirusa?

Ostatnimi czasy wielu z nas zostało zmuszonych do pracy zdalnej. Nie każdemu to pasuje. Jak zatem ułatwić sobie pracę w systemie home office i nadal być efektywnym?

Ja osobiście uwielbiam pracować zdalnie. Jestem wtedy dużo bardziej wydajna, pracuję szybciej i co ważne dla mnie osobiście – nie męczę się psychicznie. W biurze zawsze znajdzie się wiele czynników rozpraszających naszą uwagę, a to ktoś przyjdzie, a to koleżanka o coś zapyta, ktoś stale rozmawia przez telefon, a ktoś inny prowadzi ciągłe dyskusje z sąsiadem zza biurka. Lubię też tę wolność, że nikt nie patrzy mi na ręce. Robię swoje jak najlepiej potrafię i daje mi to dużo więcej motywacji i satysfakcji.

Doceńmy również fakt, że możemy pracować z domu. Jest wielu ludzi, którzy nie mogą: lekarze, pielęgniarki, sprzedawcy, piekarze czy kierowcy. Poza tym mamy pracę, a wiele osób przez koronawirusa zostało jej pozbawieni. Wykorzystajmy zatem ten czas, który mamy aktualnie i zobaczmy, jakim przywilejem jest praca z domu!

Bez samodyscypliny nie da rady

Praca zdalna wymaga od nas samoorganizacji. Musimy zatem stosować się do pewnych zasad. Rano, przed rozpoczęciem pracy, zróbmy dokładnie to samo, co idąc do biura: poranna toaleta, ćwiczenia, śniadanie, może jakaś poranna lektura. Ubierzmy się koniecznie, nie siedźmy w piżamie! To bardzo ważne, żeby trzymać się w ryzach i za bardzo nie zrobić się, potocznie mówiąc, rozlazłym. To, że pracujemy z domu, nie oznacza, że mamy zalegać na kanapie, a tym bardziej w łóżku.

Stwórzmy swoje miejsce pracy

Idealnie byłoby, gdybyśmy mieli osobny pokój, w którym moglibyśmy urządzić sobie biuro. Mało kto jednak może sobie na to pozwolić. Mimo to, przeznaczmy sobie jedno miejsce, w którym jest nam wygodnie i w którym jesteśmy w stanie pracować. Ja mam do tego fotel, na którym normalnie nigdy nie siadam😊 Jest mi tu wygodnie, ale też kojarzy mi się on z pracą, a nie w książką czy oglądaniem telewizji.

Odetnij się od przeszkadzaczy

Wyłącz telewizor, bo nawet jeśli wydaje Ci się, że masz podzielną uwagę, to i tak będziesz pracować lepiej i szybciej, gdy nic nie będzie Cię dekoncentrować.

Ostatnio w Internecie pojawiło się dużo memów, dotyczących home office, gdzie nagle okazywało się, że irytujący kolega zza biurka to…. Twój mąż. I niestety czasami tak bywa – zwłaszcza w czasach kwarantanny. Ja mojego faceta namówiłam na pracę w drugim pokoju😉 Gorzej, jak ktoś nie ma gdzie wysłać swojej drugiej połowy. Wówczas pozostaje perswazja i/lub rozsądny kompromis (zdanie dopisane przez mojego chłopaka).
Co do dzieci – tu rady Wam nie udzielę. Nie mam dzieci i nie muszę się mierzyć z tym problemem, ale pewnie na blogach parentingowych znajdziecie na ten temat sporo podpowiedzi.

Stwórz sobie grafik

Warto opracować sobie plan dnia, tudzież plan pracy. Działając według planu, z pewnością zrobimy wszystko i niczego nie pominiemy. Możemy rano wypisać sobie wszystkie rzeczy do zrobienia i po kolei odhaczać kolejne wykonane zadania.

Pamiętaj o przerwach

Tak samo jak w biurze, tak i w domu powinieneś co jakiś czas wstać od komputera i pójść zrobić sobie herbatę, może trochę się porozciągać, popatrzeć w dal przez okno. Unikaj tylko wędrówek do kuchni, poniważ może się to skończyć nadprogramową wagą, czego pewnie wolałbyś/wolałabyś uniknąć. Kolejny wpis zresztą będzie na ten temat, już jest w przygotowaniu😊 Ja niestety lubię takie wędrówki do kuchni☹

Pilnujmy swoich godzin pracy

Często ludzie, którzy pracują zdalnie, wbrew pozorom, pracują dużo więcej niż ci w biurze. Wynika to z tego, że nie zamykają za sobą drzwi o tej 16 czy 17. Często sprawdzają maile jeszcze po 20. Wiem, ponieważ sama tak mam. Normalnie z biura wychodzę o 17 i nie zaglądam już do komputera. W domu jest to nieco trudniejsze.

Dlatego, żeby nie przesadzić w drugą stronę, pilnujmy swoich godzin pracy i tak jak w biurze pracujemy 8 godzin, tak samo róbmy w domu.

Po pracy znajdźmy czas na pasję

Co jednak zrobić w wolne popołudnie? Mi odwołano zajęcia w szkole wokalnej i próby do musicalu. Na początku załamałam się, myśląc: „co ja będę robić?”. Mam nadzieję, że uda mi się zrealizować mój plan, bo wygląda on następująco: codzienne ćwiczenie głosu, przygotowywanie tekstów na eksternistyczny egzamin aktorski, ćwiczenia w domu, a być może nauka jakiegoś języka. Jak teraz na to patrzę. to muszę stwierdzić, że obecnie wręcz brakuje mi wolnego czasu.

Wiem, że ciężko jest siedzieć w domu, ale postarajmy się wykorzystać ten czas jak najlepiej. To jest właśnie okres, który możemy wykorzystać na nasze pasje, na które wcześniej nie mieliśmy czasu. Czytajmy książki, oglądajmy spektakle online, słuchajmy inspirujących vlogerów, obejrzyjmy filmy, które chcieliśmy zobaczyć. Nauczmy się robić na drutach, wyszywać, może malować (wtedy nie będziemy aż tak podjadać, mając zajęte ręce).
Jestem pewna, że jeśli się dobrze zastanowicie, to takich rzeczy, na które kiedyś nie mieliście czasu, znajdziecie mnóstwo. Dzięki pracy w domu mamy też na to więcej czasu, gdyż nie tracimy go na dojazdy, stanie w korkach, zaś nasza praca jest bardziej wydajna.

Utrzymujmy kontakty z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi

Człowiek jest istotą społeczną i brak kontaktów potrafi doprowadzić nas nawet do depresji. Poza tym bez kontaktów z innymi stajemy się nieco dzicy. Pamiętam, że jak nie pracowałam na etacie, to zaczynałam mieć lęk społeczny. Każde wyjście powodowało zdenerwowanie.
Nie wiem, czy jesteśmy w stanie temu zapobiec w obecnej sytuacji, ale na pewno warto wykorzystywać nowoczesne technologie, aby mieć kontakt z ludźmi, z kolegami z pracy, z przyjaciółmi czy rodziną, której nie możemy odwiedzić.

Może Ci się również spodoba

7 komentarzy

  1. Niestety nie mam home office, a co za tym idzie – w tym okresie niestety nie mam pracy. Na szczęście nie jest to moje główne zajęcie. Na studiach mam wykłady online, czasami trzeba zrobić jakiś zestaw. W wolnym czasie zajęłam się reanimacją bloga. I bardzo mocno mnie to wciągnęło.

    • Anna Pak pisze:

      No niestety to wielki problem i coraz bardziej mnie to przeraża, jaki będzie świat po… w sensie gospodarczym:((( A co do bloga, ja też nieco aktywniej zaczęłam działać:) W zeszłym roku napisałam chyba tylko 3 artykuły, także z pewnością w tym już przegoniłam tę niezywkłą liczbę:)

  2. Irek pisze:

    Słowem pracuj jak dotychczas, tylko z domu, Z doświadczenia dodam, zęby sie do pracy „ubrać”. Dres czy piżamka działają mocno motywująco, Budzą odbierany podświadomie ciąg skojarzeń powiązanych z relaksem, z czasem po pracy, z weekendem

  3. paulina pisze:

    Popisuję się pod wszystkimi wskazówkami. Trzymanie się rutyny oraz przygotowanie się jak do typowego wyjścia do pracy trochę otrzeźwia. Najtrudniejsze jest moim zdaniem robienie regularnych przerw i oderwanie się od pracy, jednak i to z dobrymi przypomnieniami da się wdrożyć. Myślę, że istotne jest, aby wypracować sobie swój nowy, własny rytm 🙂

  4. Ja jestem już od dwóch lat przyzwyczajona do pracy w domu – wypracowałam sobie w jaki sposób w takim systemie funkcjonować. Teraz tylko brakuje mi sesji zdjęciowych – jest to dla mnie odskocznia od pracy domowej i siedzenia przy komputerze.

  5. Ja pracuję z domu odkąd pożegnałam się z etatem i założyłam własną działalność 😉 Jednak po 2 miesiącach zaczęłam odczuwać brak kontaktu z ludźmi, z dużą grupą. Nagle byłam tylko ja i 2 moje koty plus mąż po godz. 18 😉 I to mnie trochę uwierało. Plus taki, że odświeżyłam znajomości 🙂 więcej wyjść na kawę, do kina i ten syndrom wyobcowania minął. A gdy poszłam znów do pracy stacjonarnej do klienta, to wprowadzono kwarantannę. Teraz ta firma, z którą mam kontrakt, też przeszła na pracę zdalną, więc w sumie jestem przyzwyczajona do trybu home office i nie jest to dla mnie utrudnienie 🙂

    • Anna Pak pisze:

      Ooo, fajnie:) Choć fakt faktem, że idealnym rozwiązaniem jest praca częściowo zdalna, bo jednak kontakt z drugim człowiekiem jest bardzo ważny. Ale futrzaków zazdroszczę;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *